Wernisaż i piękna gitara Misi.

11:55 PM

Czternastego stycznia odbył się w Żaczku wernisaż mój i Tomka. Wróciłam z niego spełniona. Miło było. TresB zagrał tak, że uszy chciały słuchać, a oczy nie mogły oderwać się od wokalistki. Zmuszona byłam powiedzieć pare słów do mikrofonu. Przez to ile się działo nie czułam w samym momencie "przemówienia" stresu, ale doznałam takiej pustki w głowie. Ciężko było mi jakieś spójne, sensowne i pełne treści zdanie sklekotać. Ojtam, ojtam ! Stres z całego dnia był warty tego wieczoru. A jutro czekamy na ważny telefon... 


Swoją drogą, niesamowicie zaczął mi się ten rok pod względem fotograficznym! Tyle się dzieje. Brak jedynie jakiś sensownych fotografii wykonanych przeze mnie, ale w ferie nadrobię. Nie mogę doczekać się jutra, a potem tylko cierpliwe czekać na... nanana... pocztówki z deszczowym zdjęciem. ŻYĆ NIE UMIERAĆ. (dziękuję Tomku)

Acha! Fotografie będą wisieć w Żaczku w piwnicy do końca lutego! 

(14 January - I had a joint exhibition with my boyfriend. It was a beautiful evening. I feel satisfied.)
(Fot. D. Staniszewski)

You Might Also Like

6 comments

  1. grats grats grats :* żałuję, że nie mogłaby być na wernisażu, a do Żaczka się jeszcze wpadnie, poogląda :)*

    ReplyDelete
  2. Ach, ach.. wyobrażam sobie te pocztówki! Cudo :) Cieszę się z Twoich fotograficznych sukcesów :*

    ReplyDelete
  3. congrats, i like your photos. you're great girl, good luck :)

    ReplyDelete
  4. Gratuluję! A tak z ciekawości: to Ty zaproponowałaś, że wywiesisz swoje zdjęcia czy ktoś zainteresował się Tobą i chciał zrobić wernisaż z Twoich i Tomka prac?
    Zazdroszczę (:

    ReplyDelete
  5. Zaczek organizuje imprezy z cyklu "Niepokorni" i tak wyszlo przypadkiem. :-)

    ReplyDelete

Instagram