yearning.

8:57 PM


Być może ochota na wiosnę jest na tyle silna, że dzisiaj ją zobaczyłam i poczułam, a być może początki wiosny właśnie zawitały do Huty... Boję się, że któregoś ranka za oknem ujrzę biały puch. W mojej naturze chyba jest zapisane, aby być czymś wiecznie przerażonym. Nie mniej jednak strach na tle pogodowym jak najbardziej mi odpowiada, niżeli miałabym wciąż drapać swoje zgięcie łokcia z powodu szkolnych irytacji. W sobie czuję przebijające się pierwsze przebiśniegi, a zaraz po nich tulipany. Lżej. Cieplej. Łatwiej. 

Przyszedł nowy aparat. Jest nieskompletowany, ale niebawem będę mogła spokojnie patrzeć dzięki niemu na otaczający mnie świat. Przeczuwam nadchodzące zmiany. Chcę zaskoczyć; przede wszystkim siebie. Chcę delikatnie wpłynąć na swoje nastawienie, rozumowanie i spojrzenie. Potrzeba mi z powrotem mojej wiary w siebie.
Mam nadzieję, że będzie to zauważalne w moich fotografiach... 

You Might Also Like

9 comments

  1. to nie bylo wow bo aparat (o ktorym nic nie wiem ale zgaduje ze z wyzszej polki) tylko wow bo cyfra, a myslalam ze nią nie robisz zdjęc. więc jaki aparat przybyl do Ciebie, jesli moge się spytac?

    ReplyDelete
  2. na analogowych znam sie jeszcze mniej niz na cyfrach, ALE w googlach wyglada calkiem imponujaco ;P
    zycze zeby dobrze służył :)

    ReplyDelete
  3. wiem to dobrze, dlatego robie zdjecia najbardziej pogardzanym aparatem ever ;)

    ReplyDelete
  4. pentacona zazdroszczę! a ja czekam na klisze do mojego lubitela!

    ReplyDelete
  5. Ciekawa jestem tych Twoich kwadratów...

    ReplyDelete
  6. Tak... Teraz to wiem. Dziś po kilkudniowej przerwie od świata, wyszłam na spacer z aparatem. Wiosna... Tak...wszędzie...

    ReplyDelete
  7. już niedługo zaświeci słońce a promienie połaskoczą lica wiernych i tych którzy zwątpili

    ReplyDelete

Instagram