the sea in her hands

1:15 PM



You Might Also Like

12 comments

  1. nie potrafię oderwać wzroku od tych doskonałości

    ReplyDelete
  2. nie spodziewałam się, że tak proste zdjęcia mogą tyle opowiadać.. mistrzostwo prostoty i delikatności.

    ReplyDelete
  3. ja mam nadzieje, że to będą tylko flary, albo góra stracone dwie klatki... miałam na tym filmie dużo zdjęć mamy na których mi strasznie zależy. zobaczymy w środe...
    a co snów, miałam taką rzeczywistość... źle założyłam film, bo nowy sprzęt i nie umiałam i w ogóle film się nie nawijał... straciłam i film i zdjęcia. ale człowiek uczy się na błędach. fotografi analogowej i tak nie zamieniłabym za rzadne pieniądze i udogodnienia, bo w tym jest cała magia.

    ReplyDelete
  4. Czemu ludzi tak rozczulają muszle? Może dlatego, że wyrzucają je oceany ze swoich największych głębin. Mają wtedy poczucie, że dotykają dna świata, że słyszą głosy z przestrzeni niemożliwych do osiągnięcia. Szukają dźwięku, który odpowie na ich pytania. A słyszą wtedy tylko szmer swojej krwi, który obija się o pusty dom po zmarłych. Są takie delikatne te twory, mocniej ścisnąć, zrzucić na podłogę i rozłamią się, rozkruszą, a przecież potrafiły przetrwać tam, gdzie człowiek nie dotarłby, bo udusiłby szybciej, niż zszedłby na dno oceanu.
    Delikatność morza i delikatność nadgarstków. Nieśmiertelne.

    ReplyDelete
  5. cudowne, dzięki nim jeszcze bardziej marzę o morzu!

    ReplyDelete

Instagram