she's gone

8:41 PM




*trzy kadry z dzisiejszych zdjęć z Pauliną. potrzebny nam był dużo spokojniejszy nastrój po wczorajszych wilczych fotografiach. wszystkie trzy (wraz z Nishe) wyciszyłyśmy się dzisiaj. mogłam popracować delikatnie nad swoim cyklem - tożsamość. kto by pomyślał, że ze zwykłego zadania do szkoły, narodzi się dla mnie tak ważna sprawa. jeszcze pracuję nad estetyką, ale pierwsze kadry już mam.

*wciąż nie pozbyłam się uczucia, nadziei, wrażenia (jakkolwiek to nazwać), że ten rok będzie i już jest szczególny. przypadkiem znalazłam magiczną zabawę w słoik wspomnień, który chcę wcielić w swoje życie. każde, szczególnie ważne (dobre i złe) wspomnienie umieszczę w tym słoiku na kartce. pewnie będę płakać, gdy wysypię całą zawartość już w grudniu.

You Might Also Like

19 comments

  1. piekne urywki, ciekawy jestem calosci zdjec.

    ReplyDelete
  2. przepiękne zdjęcia, przepiękny pomysł!
    nie mogę się doczekać innych "tożsamościowych" odsłon.

    PS. Chcę przyjechać do Krakowa i pójść z Tobą na kawę!!!
    tylko czasu tak mało...

    ReplyDelete
  3. Jak popatrzę na kilka Twoich zdjęc, a wiem, że jest ich więcej to czuję takią ciekawośc i niezaspokojony niedosyt. Genialne w swej prostocie!
    Pozdrawiam -
    www.facebook.com/matejaphotography

    ReplyDelete
    Replies
    1. niebawem pojawi się dużo więcej.
      sama nie mogę doczekać się tych zdjęć. wczoraj i dziś głównie fotografowałam aparatem na klisze, swoją ciekawość zaspokajam zdjęciami cyfrowymi z doskoku! :)

      Delete
  4. Jesteś niesamowita. I w fotografiach, i w słowach Twoich emanuje coś subtelnego, jakaś iskra magii, iskra estetyki (o której też pisałaś, i którą ja jednak w fotografiach wielce wyczuwam). Urzekająco powściągliwa prostota.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jey, to bardzo miłe co piszesz. Dziękuję.

      Delete
    2. Podpisuje się pod słowami Jey, jesteś niesamowita.

      Delete
  5. ..bardzo fajny pomysł z zapisywaniem wspomnień na karteczkach (: Zawsze ciekawsza forma niż przeglądanie kalendarza z zapisakmi (teraz będę miała 2 rzeczy na grudniowy wieczór. Dziękuję.)

    ReplyDelete
  6. W jaki sposób uzyskujesz tak spokojne barwy?

    ReplyDelete
  7. Kwestia wprawy. Te zdjęcia są prawie jak z aparatu, jedynie jakieś zmiany w nasyceniu i kontraście.

    ReplyDelete
  8. Korzystasz z rawów czy Ci to niepotrzebne?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czasami, rzadziej niż częściej, ale zdarza się, w zależności co fotografuję. Jeśli jest to zlecenie, przy którym muszę mieć pewność, że wszystko będzie cacy i wykonuję to cyfrową to robię rawy. Ostatnio nie, bo mam zagracony komputer :)

      Delete
  9. kocham te delikatności.

    PS Juanko, czy dzisiaj ok. 14 szłaś z przystanku Dworzec Główny na ulicę Szpitalną ;)?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, szłam odebrać negatywy z Pauliną! I chyba było nawet jakoś za dwie druga! Dzisiaj akurat się spieszyłam i byłam obładowana, ale następnym razem chętna jestem do zatrzymywania mnie :)

      Delete
    2. byłam w takim szoku, że widzę Kogoś po tej drugiej, prawdziwej, stronie... zerkałam kilka razy, żeby się upewnić - no tak, to TA twarz, to TE włosy, do tego trzyma pokrowiec z aparatem - to musi być Ona! nawet chciałam podejść i powiedzieć (kilka rzeczy przemknęło mi przez głowę, ale ostatecznie "wybór" padł na): "takie niesamowite fotografie zrobiłaś Moni i Matiemu :)!", ale zabrakło mi odwagi - jak to mi.

      Delete
    3. Następnym razem koniecznie proszę mnie zatrzymać. Lubię poznawać osoby, które mnie obserwują w Internecie. Tutaj czasami świat jest dużo bardziej rzeczywisty.

      A z Monią i Matim widzę się już w maju na ich ślubie! :) No i dziękuję za komplement, chociaż jak się ma przyjemność fotografować takie pary, to fotografie robią się same.

      Delete

Instagram