the most important and the most beautiful woman in my life

4:27 PM

You Might Also Like

8 comments

  1. pure beauty! kocham ten realizm, u Ciebie jest go bardzo dużo, lubie to

    ReplyDelete
  2. piękny dyptyk
    delikatny i wzruszający!

    ReplyDelete
  3. Joasia! Pięknie. Sfotografowanie rodziców to jest wyzwanie, przynajmniej dla mnie. A Ty wybrnęłaś pięknie, opowiadając o najbliższej historii, którą tak naprawdę uchwyciłaś w tym ujęciu blizny. I nawet nie wiedząc, że to Twoja mama, od razu wiedziałam, że to Ona...
    Uwielbiam.
    I zastanawia mnie to, iż ludzie, którzy zabierają się za fotografowanie swoich rodziców, robią im nagie zdjęcia... I cholera. Przecież ile razy o tym myślałam, żeby sfotografować swoich, to też nago( tzn. topless przynajmniej :P)...Może to jakieś jest podskórne w nas wszystkich? Nieważne.
    To jest piękne. Kwintesencja intymności.

    ReplyDelete
    Replies
    1. to znaczy moja mama była ubrana, ale opuściłyśmy ramiączka, bo do takiej tematyki ubranie burzy mi harmonię i spokój. kiedyś jeśli się zgodzi na pewno więcej ją sfotografuję.

      dziękuję.

      Delete
    2. No nieważne, aczkolwiek tak to wygląda. I to właśnie jest specyficzne. Dlaczego tak większość myśli, że tak będzie czyściej i prawdziwiej?
      I chyba o to chodzi, że tematyka intymna z ubraniem nie gra ;) Ubranie to jest swego rodzaju przebranie, nawet kawałek materiału, które zabiera nam tę prawdziwość i wszelkie emocje kryjące się w zakątkach naszego ciała.

      Oby tak dalej :)

      Delete
  4. portret naprawdę piękny.

    ReplyDelete
  5. Przepiękne zdjęcia! Twoja mama wygląda tu trochę jak Susan Sarandon:)

    ReplyDelete

Instagram