Kadr z K.

10:27 PM




 Piątkowy kadr. Piątek był bardzo pechowym dniem, więc aloesem na rany są zdjęcia, które koją moją duszę. Cieszę się, że wyszły.  Zła aura piątku minęła już dawno. Był to bardzo dziwny dzień i chciałabym, aby jak najmniej się takich pojawiało. Na szczęście ostatnie chwile są dla mnie wspaniałe... Miłym elementem moich dni jest poszukiwanie nowych płyt winylowych. W niedziele i dzisiaj do mojej kolekcji dołączyło wiele nowych krążków. Plan wykorzystywania wolnego czasu w stu procentach, idzie po mojej myśli.  A o gramofonowej miłości napiszę Wam niebawem. 


Jutro zapraszam na książkowy wpis...

You Might Also Like

6 comments

  1. Uwielbiam Twoje czarno-białe namacalne. To jest jak burza.

    ReplyDelete
  2. Kurczę, czekam na ten książkowy!

    ReplyDelete
  3. ach, musze zrobic zdjecia, a dzis koldra nie wypuszcza mnie z objec...

    ReplyDelete

Instagram