there is a peace

7:51 PM

 
























Zdjęcia sprzed wielu miesięcy, gdy jeszcze moje życie płynęło spokojnym i ustalonym korytem. Dziś wszystko jest nowe. Aparat trzyma się inaczej, serce bije w innym rytmie, uśmiech pojawia się w nieznanych momentach. Cudownie wspominam tamtą wędrówkę. Góry zawsze mnie koją.


W najbliższym czasie oddaję się pracy nad dyplomem fotograficznym i pisaniem pracy na licencjat. Podwójna obrona za kilka miesięcy nie jest taka śmieszna i łatwa, jak mogło mi się kiedyś zdawać. Cieszę się, że mogę się czemuś oddać i mocno zatracić. Muszę.

Nie pisałam tutaj, ale jakiś czas temu fejsbukowi strażnicy moralności pozbyli mnie kilkutysięcznego fanpejdża. Od niedawna mieszkam w nowym miejscu - KLIK

Na koniec trzy zdjęcia, które podczas tamtej wędrówki zrobił M.










You Might Also Like

8 comments

  1. Piękne zdjęcia, 10te to mój faworyt ;)

    ReplyDelete
  2. cudne fotografie.
    uwielbiam Twoje kolory.

    ReplyDelete
  3. Góry - temat niby tak utarty i obfotografowany doszczętnie (tak, że nic nie zostało), a jednak w Twoje zdjęcia znów się zapatrzyłem. Trudno jest sfotografować coś co fotografują wszyscy tak, żeby przykuwało uwagę. Tobie się to udaje rewelacyjnie, co świadczy o wielkim kunszcie. Co tu dużo pisać, zostawiam z jednym ze swoich ulubionych "górskich" wierszy:

    Chodzą ulicami ludzie
    Maj przechodzą, lipiec, grudzień
    Zagubieni wśród ulic bram
    Przemarznięte grzeją dłonie
    Dokądś pędzą, za czymś gonią
    I budują wciąż domki z kart

    A tam w mech odziany kamień
    Tam zaduma w wiatru graniu
    Tam powietrze ma inny smak
    Porzuć kroków rytm na bruku
    Spróbuj - znajdziesz jeśli szukać
    Zechcesz - nowy świat, własny świat (...)

    ReplyDelete
  4. niesamowicie spokojne zdjęcia.

    ReplyDelete
  5. wonderful pictures, i love how you captured the nature in them!

    ReplyDelete

Instagram