MJU-tiful diary: Pocztówki z Francji

6:05 PM


W minionym roku kilka miesięcy spędziłam w południowej Francji. Niedługo przed wyjazdem kupiłam przez Internet Mju I i wykonałam nim kilka klisz na przetestowanie. Przy pakowaniu na tak długi wyjazd miałam duży problem przy wyborze aparatów, które ze sobą zabrać. Teraz wiem, że wzięłam o jeden za dużo i zdecydowanie wystarczyłaby mi cyfrowa cegła i właśnie Mju. Popełniłam tylko jeden błąd. Koszmarnie późno zaczęłam z nim spacerować. Ale odkąd zaczęłam to do tej pory nie wyjmuję go z torebki i zawsze jest pod ręką. Lubię jego nie-inwazyjność i dyskrecję. Okropnie nie lubię, gdy podczas spacerów ktokolwiek widzi, że fotografuję.
W ten oto sposób zaczynam prowadzić mju-tiful diary!











Cześć po bardzo długiej przerwie! Niedawno zaczęłam pracę nad swoim dyplomowym projektem, jakim będzie książka o podróży po Portugalii. Podczas pisania wspomnień związanych z miejscami i zdjęciami, stwierdziłam, że pisanie jest rzeczą, którą niepotrzebnie odrzuciłam. Obrazowe zapamiętywanie chwil jest moim sposobem na katalogowanie wspomnień, ale zdecydowanie potrzebuję większej w tym harmonii i porządku, który miałam tu, a z którego zrezygnowałam na rzecz: (klik

You Might Also Like

0 comments

Instagram